czysty .

- Daj już spokój - powiedział. - Musieliśmy zabijać ludzi. Jestem żonaty. To są fakty.. Nie podarłeś skóry, ściągając ją. To, co robisz, to pieprzone dzieło sztuki. A my cię mieliśmy za zwykłego bandziora. Wybacz, że cię nie doceniliśmy.. Cię uczyć. Będzie ci z nią tnrudniej. Jest bardzo wymagająca. Sama. - Często?. 219. - Ach ty, ty bezczelna - wykrzyknął i uderzył ją w pupcię. A.