ciebieuwagę, ale nie najbardziejnieustraszonych weteranów. .

Jerry Jaax musiał sprowadzić do małpiarni znacznie większą ekipę specjalistów. Liczba zwierząt, które wymagały interwen­cji, była zdumiewająca. Ekipy Jaaxa nie zostały wypróbowane,. Kolekcja zaprojektowana przez Leę - niewielka, zaplanowana na środek sezonu w Londynie - była już szyta przez dziewczyny z jej pracowni. Wciąż jeszcze był jednak czas na dokonanie niewielkich zmian, czy nawet na wprowadzenie jednego lub dwóch nowych modeli. Jednak generalnie rzecz biorąc była niezmiernie zadowolona z tej kolekcji. Wiedziała, że jest dobra i niecierpliwie czekała na prasowe odgłosy, jakie wywoła kilkanaście spódniczek przez nią pokazywanych. Hugo przewidywał, że dziennikarze zajmujący się modą będą powściągliwi, lecz uznają to za dobry materiał na okładki swych magazynów.. Siódmego grudnia w czwartek, o czwartej po południu, ostatnia małpa została uśmiercona i włożona do worka. Ekipa rozpoczęła operację odkażania. Były kłopoty ze złapaniem małej małpy, która uciekła; zajęło to całe godziny. Jerry Jaax wszedł do pokoju, gdzie się ukryła, i przez dwie lub trzy godziny uganiał się za nią z siatką. Wreszcie wcisnęła się w szparę za klatką, wyrzucając na zewnątrz ogon. Sierżant Amen wstrzyknął w ten ogon dużą dawkę anestetyku. Po około piętnastu minutach małpa znieruchomiała. Wtedy ją wyciągnięto i podzieliła los innych zwierząt.. Jeśli Paweł Wolski sądził, że nie będzie musiał już rozmawiać osobiście z patologiem z Drugiego Instytutu Medycznego, to się mylił. Telefon na jego biurku zadzwonił tego samego ranka, kiedy Nowikow spotkał się potajemnie ze swoim znajomym z brytyjskich służb wywiadowczych, czyli siódmego sierpnia.. I teraz, za sprawą zrządzenia losu, pojawiła się szansa. A Michael był jednym z tych, którzy zagradzali Gossowi drogę do celu. A więc znów Campbell stawał naprzeciwko Gossa.. Przepustki były w porządku, przybysze nie mieli kamer, więc Willie nie zgłaszał obiekcji. Nissan wjechał do obozu i zatrzymał się przy drutach. Wszyscy jeńcy z zaciekawieniem obserwowali nowych ludzi. Wylegli z latryn, budząc tych, którzy spali. Pojawienie się nissana było czymś niezwykłym w monotonii dnia. Irakijczycy skupili się wokół pojazdu, zastanawiając się, co teraz będzie.. - Co to za ludzie?. Wykaz. - Słyszałem o twoim bracie - powiedział Logan i uśmiech zniknął z jego twarzy..